Niemiecka TV zrobiła w AI materiał "informacyjny" jak ICE dręczy imigrantów
Niemiecka stacja telewizyjna ZDF przyznała, że w programie informacyjnym "Heute journal" wyemitowała obrazy wygenerowane przez sztuczną inteligencję w materiale negatywnie przedstawiającym pracę amerykańskiej służby imigracyjnej ICE. Agenci Immigration and Customs Enforcement (ICE) od początku prezydentury Donalda Trumpa realizują operację największej w historii USA deportacji nielegalnych imigrantów do krajów ich pochodzenia. Materiały nie zostały oznaczone jako stworzone przez AI.
Niemiecka telewizja atakuje ICE i Trumpa materiałem wygenerowanym przez AI
Gdy sprawa wyszła na jaw ZDF usunęła z reportażu programu zdjęcia i nagrania wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Materiał dotyczący działań ICE został emitowany 15 lutego. W reportażu pokazano m.in. sceny przedstawiające kobietę wyprowadzaną do auta przez funkcjonariuszy i rozpaczające w reakcji na to małe dzieci.
Tłumaczenie stacji było nie mniej kuriozalne. Tłumaczono, że obrazy nie zostały wyraźnie oznaczone jako wygenerowane przez AI "z przyczyn technicznych". Jak powiedzieli "odpowiednia informacja" nie została przeniesiona przy kopiowaniu materiału.
Materiał w rzekomo informacyjnym "Heute journal" ZDF zmieniony po emisji
Po ujawnieniu skandalu redakcja zmodyfikowała program dostępny w bibliotece multimedialnej ZDF. W nowej wersji sztucznie wygenerowane obrazy zostały zastąpione innymi ujęciami. Nad częścią materiału pojawiła się belka z informacją, że wideo zostało zmienione "z powodów redakcyjnych".
Stacja odmówiła odpowiedzi na pytanie, czy redakcja w momencie emisji wiedziała, że wykorzystane obrazy zostały wygenerowane przez sztuczną inteligencję.
Minister: Telewizja publiczna ma dostarczać rzetelnych informacji
Sprawa nie została przemilczana przez polityków. Nathanael Liminski, minister ds. mediów Nadrenii Północnej-Westfalii i członek rady telewizyjnej ZDF z CDU, ostro skomentował sytuację, nazywając ją "rażącym fałszerstwem" i "poważnym błędem" w programie informacyjnym. Polityk zwrócił uwagę, że nie chodzi przede wszystkim o brak odznaczenia AI, ale o sam fakt wykorzystania sztucznej inteligencji w materiale, który rzekomo jest informacyjny.
To rażące fałszerstwo w programie informacyjnym jest poważnym błędem. Obowiązujące standardy i własne wymagania dotyczące jakości dziennikarstwa publicznego powinny były zapobiec takiemu oszukiwaniu widzów już na etapie powstawania reportażu Liminski zauważył, że "telewizja publiczna ma za zadanie przyczyniać się do kształtowania opinii publicznej poprzez dostarczanie rzetelnych i wyważonych informacji".
"Sposób realizacji tego reportażu torpeduje ten cel: zamiast demaskować dezinformację i deepfaki, wykorzystuje się materiały filmowe z nieistotnych kontekstów oraz fałszywe obrazy generowane przez sztuczną inteligencję. Jest to złamanie tabu i absolutnie niedopuszczalne" – podsumował polityk.